25 / 01 / 16

Colourpop Super Shock Eyeshadows & Lippie Stixs • SWATCHE I RECENZJA

Udostępnij

Jakiś czas temu na blogu pojawiła się moja kosmetyczna wishlista, wiele rzeczy udało mi się już z niej skreślić, w tym między innymi kosmetyki colourpop. Śmiało mogę powiedzieć, że była to miłość od pierwszego użycia. 

Kiedy znalazłam sklep glowstore.pl który wyła je z Polski, automatycznie zamówiłam pierwsze produkty na próbę. Warto do nich zajrzeć, mają w swoim asortymencie marki które naprawdę są u nas trudno dostępne: Anastasia BH, LAsplash, Jeffree Star, Morphe i inne cudowości!

• Super Shock Eyeshadows •

Jestem sroką, lubię kiedy cienie się pięknie błyszczą, mienią i pojawia się w nich jakiś brokat, jednak bardzo ciężko o takie które dadzą nam tak spektakularny efekt, bez osypywania się. Nie ukrywajmy, zabawa z brokatem i innymi błyskotkami zazwyczaj kończy się tym, że poza oczami mieni się nam pół twarzy, dlatego też formuła cieni super shock tak przypadła mi do gustu. Trudno jest opisać ich konsystencje, bo trzeba je pomacać na żywo, żeby zrozumieć ich magię, ale ja umieściłabym je na środku, pomiędzy produktami kremowymi a pudrowymi. Konsystencja jest na tyle „miękka” że zostają w nim odgniecenia od pędzla, a mimo to rozciera się jak zwyczajne cienie.

IMG_1015

Koniecznie trzeba wspomnieć o pigmentacji która jest niesamowita. Wystarczy delikatne dotknięcie i nabieramy tyle produktu, że spokojnie wystarczy nam na całą powiekę.  Cienie występują w wielu wykończeniach od matowych, przez satynowe do metalicznych i prasowanych pigmentów, a wybór kolorów na tyle szeroki, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Aktualnie posiadam trzy odcienie: KathleenLights, Porter i Sequin. Jestem pewna, że ta rodzina będzie się powiększać, bo są to produkty na tyle wyjątkowe, że warto posiadać je w swojej kolekcji.

colourpop swatches

Jeśli chodzi o minusy to po pierwsze i przede wszystkim jest to dostępność, firma nie wysyła swoich produktów międzynarodowo, więc zostają nam tylko zakupy przez pośredników i drogerie internetowe, a za czym to idzie koszt jest wyższy niż przy zamawianiu bezpośrednio u producenta.

IMG_1010

Po drugie „magiczna” formuła cieni nie pozwala na to by były one dostępne w paletach, wole mieć wszystko posegregowane w jednym miejscu, ale to już moja osobista preferencja.

• Lippie Stixs 

W asortymencie marki znajdują się też produkty do ust, matowe pomadki w płynie, konturówki i lippie stix, czyli szminki w sztyfcie. Nie jest to jednak bardzo tradycyjna forma, są one wąskie i długie, a kształt w jaki sformowany jest sam produkt bardzo ułatwia malowanie ust.

Lippie Stixs

Trzy odcienie które posiadam są w wykończeniu matowym, mimo to mają one bardzo przyjemną, kremową formułę. Zaraz po nałożeniu mają one w sobie delikatny połysk, które z czasem znika.
Co do trwałości jestem pozytywne zaskoczona, na moich ustach trzymają się one ładne kilka godzin. Pomadka nie wygląda też źle po jedzeniu, przez to że barwi ona usta, zostaje nam na nich delikatny kolor.

Plusem jest też to, że jeśli jesteście jedną z tych osób, która nie wyobraża sobie noszenia pomadki bez konturówki, to tutaj nie będziecie mieć problemu z jej doborem. Każda pomadka ma swój odpowiednik w kredce.

Tak samo jak w przypadku cieni, mamy wybór pośród ogromnej ilości wykończeń i kolorów, od bladych nude, po czerwienie kończąc na najbardziej niecodziennych odcieniach niebieskiego.

colourpop lumiere colourpop lbb IMG_1064

Podsumowując lippie stixs są dla mnie idealnymi produktami na co dzień, łatwo wrzucić je do torebki i poprawić w biegu, nie przesuszają ust a kolory są na tyle intensywne, że są świetnym dodatkiem do każdego makijażu.


Mam szczerą nadzieję, że zainteresowałam was produktami colourpop i spróbujecie się z nimi polubić tak bardzo jak ja.

do następnego, x

Udostępnij

Skomentuj wpis