02 / 10 / 16

Jesień ’16 • Co znajdzie się w mojej szafie i kosmetyczce?

Udostępnij

Tak wiem, trąbie o tym na około, ale naprawdę… jesień to mój najukochańszy czas w roku. Najbardziej inspirujący i napewno najciekawszy pod względem trendów. Uwielbiam te wszystkie szarości, głębokie oddcienie różu i burgundu, które przewijają się na sklepowych wystawach.

Dziś chciałabym pogadać z wami o tym, co napewno pojawi się w mojej szafie w tym sezonie. Celowo napisałam pogadać, bo bardzo liczę na to, że dacie mi znać czego nie będzie mogło zabraknąć u was!

mood

płaszcz // sukienka // komin // plecak // koszulka // sweter z wycięciami 

Po pierwsze płaszcz 

Ten czas w roku zawsze kojarzył mi się ze skórzaną kurtką, która jest dla mnie naprawdę podstawą i nie wyobrażam sobie bez niej życia. W tym roku jednak, zamarzyłam sobie płaszcz. Lekki i przejściowy. Początkowo myślałam o trenczu, bo to klasyka sama w sobie, ale to jednak nie dla mnie. Może za kilka lat do tego dorosnę, bo nie jestem pewna czy poważny płaszcz będzie pasował do skarpetek w jednorożce. Teraz chce coś milusiego i oversizowego. Poszukiwania nie były łatwe, ale w końcu znalazłam ten jedyny. Najpiękniejsze w nim są detale. Podszewka ma print mapy (to w razie bardzo, bardzo spontanicznej wycieczki). Nie wiem jak wy, ale ja jestem kupiona!

Po drugie metaliczne dodatki

… a na ten moment jeden dodatek. Plecak, który woła do mnie odkąd zobaczyłam go w bereshce. Prosty w kroju, ale swoim kolorem naprawdę robi całą robotę. Jestem ogromną fanką takiego wykończenia, metaliczne a zarazem nie błyszczy się jak z odpustu. Coś pięknego. Bardzo przypomina mi to matowe metaliczne pomadki, których na rynku znajdujemy coraz wiecej. Ich też nie zabraknie u mnie tej jesieni.

mmlips2

 

Po trzecie trochę o kolorach

Pisałam wyżej, że kocham burgund i to prawda, ale w tym roku ten kolor zostawię sobie głównie na poczet makijażu, za to w szafie będzie królować nieoczywisty muave, brudny róż, musztardowy i dla przełamania delikatna pastelowa brzoskwinia. Nie dajmy sobie wmówić, że pastele nadają się tylko na lato. W życiu nie słyszałam większej bzdury. Nie możemy pozwolić, żeby jesień (która jak podkreślam już 50 raz, jest najpiękniejszą porą roku) stała się zupełnie szara i ciemna.

Po czwarte tekstury

Na ten temat mogę naprawdę rozwodzić się godzinami. Nic bardziej nie przyciąga mojego wzroku niż ciekawa tekstura. Dlatego zamiast zwykłego t-shirtu na mojej wishlist wisi welurowa koszulka, a komin na zimniejsze dni, jest przyjemnie puchaty i niezwykle miły w dotyku. Nie mogę też doczekać się, aż wyciągnę z szafy swoje ulubione swetry, których tekstury też niejednokrotnie mnie zachwycały.

Teraz czekam na was, co jest podstawą waszej garderoby/makijażu tej jesieni?

Do następnego, x 

Udostępnij

Skomentuj wpis