14 / 03 / 16

Trzy niezastąpione maseczki do twarzy

Udostępnij

Każdy z nas potrzebuje czasu dla siebie i dla swojej cery. Warto znaleźć kilka razy w tygodniu chwilę na skoncentrowaną pielęgnacje w formie maseczki, która pomoże rozwiązać problemy z jakimi boryka się nasza skóra. Mam dziś dla was wpis o trzech produktach, które zawsze mam w swojej łazience i wiem, że mogę na nich polegać.

Bielenda, Professional Formula, Głęboko oczyszczająca maseczka peel – off

Maska peel off, którą po zaschnięciu możemy zerwać z twarzy jak folie (ekscytujące, huh? :D). Uwielbiam produkty  tego typu, ale wbrew pozorom bardzo trudno znaleźć takie które faktycznie można ściągnąć z twarzy jednym płatem. Zwykle gdy producent nam to obiecuje, kończy się tym że skubiemy maskę przez pół godziny, a na koniec pełni irytacji i tak zmywamy ją wodą pozbawiając się całej frajdy. Maska z bielendy, daje niesłychaną satysfakcje, gdy przychodzi czas aby ją zdjąć, a poza aspektem rozrywkowym jest bardzo skuteczna w swoim działaniu. Pomaga oczyścić pory, wygładza i odświeża cerę. Dodatkowo pachnie cytrusami. Na prawdę nie mogę od niej chcieć więcej!

IMG_1678

bielenda peel off

Cena: około 3 zł / 2 użycia

Ziaja, Masło Kakaowe, Kremowa maska odżywcza

Czasem moja cera potrafi mieć kaprysy i zaczyna się przesuszać. Na rynku jest naprawdę ogromna ilość maseczek nawilżających, w tej kwestii jednak zawsze sięgam po starą dobrą ziaje i serię masło kakaowe. Jeśli jesteście fanami słodkich zapachów, to mogę wam zagwarantować, że po otwarciu opakowania zakochacie się w tej masce! Gdy wąchaliście jakikolwiek produkt z tej serii, to dokładnie wiecie co mam na myśli. Maseczka ma konsystencje bardzo treściwego kremu. Nałożona na cerę koi ją, głęboko nawilża i odżywia. Spełnia swoje zadanie w stu procentach, a dodatkowo kosztuje grosiki.

ziaja maseczka masło kakaowe

Cena: około 1 zł / 2 użycia

Tołpa, Dermo Face, Sebio, Maska – peeling – żel 4 w 1 korygująca niedoskonałości

Na koniec zostawiłam mojego największego ulubieńca. Nie zliczę razy kiedy ta maska ratowała moją skórę gdy działy się z nią złe rzeczy: czy to przez użycie jakiegoś kosmetyku z którym się nie polubiłam, czy chociażby szalejące hormony. Świetnie radzi sobie z zaskórnikami i wypryskami, rozjaśnia i ujednolica koloryt cery, a przede wszystkim: dogłębnie oczyszcza, a jak wiemy: oczyszczanie jest pierwszym krokiem, do pięknej cery.

Kiedy nakładamy ją na twarz, przez chwile możemy poczuć pieczenie; ale bez paniki. Po kilku sekundach to uczucie znika i produkt zaczyna działać cuda (i wcale tu nie przesadzam). Różnicę widać od razu kiedy ją zmyjecie, a nie zbyt wiele produktów, może pochwalić się tak szybkim działaniem.

Nakładam ją na jakieś 15 minut, pozwalam spokojnie zaschnąć i zwilżonymi dłońmi masuję twarz. Granulki które znajdą się produkcie, delikatnie peelingują cerę dzięki czemu jest ona jedwabiście gładka i jeszcze lepiej oczyszczona.

IMG_1679

IMG_1635

Cena: około 8 zł (w promocjach można dostać ją za 6 zł), wystarcza na jakieś 4/5 użyć więc cena nie jest wygórowana.

ps. Tołpa ma jeszcze jedną, bardzo podobną maseczkę z serii „Strefa T” jest to równie dobry produkt, ale zdecydowanie wolę serię Sebio.


Kończąc ten post, zdałam sobie sprawę, że wszystkie produkty o których dziś wspomniałam, pochodzą z polskich marek. To naprawdę świetnie uczucie, móc chwalić rodzime produkty!

Jakie są wasze ulubione maseczki do twarzy? A może któraś z powyższych jest też waszym ulubieńcem?Koniecznie dajcie mi znać!

Do następnego, x

Udostępnij

Skomentuj wpis